Rodzina Kulińskich

    Informacja o rodzinie Kulińskich opiera się jedynie na zachowanych do dnia dzisiejszego pamiątkach rodzinnych i dlatego mogą w pełni nie oddawać całej prawdy historycznej, a co za tym idzie w pewnych szczegółach od niej odbiegać.

    Dziadek Antoni Kuliński z żoną Józefą Kulińską zd. Szypulską w roku 1800 (data może być nieco nieprecyzyjna) nabyli jedną z trzech parceli przy ulicy Św. Ducha w Gostyniu, powstałych w miejscu rozebranego szpitala dla ludzi chorych i niedołężnych oraz przylegającego do niego ogrodu. Na gruncie owym dziadkowie pobudowali kamienicę czynszową z oficyną dla służby i czeladników, warsztaty rzeźnickie, powózkarnię, stajnię dla koni i bydła.

    W budynku otwarto sklep z szyldem „Antoni Kuliński skład mięsa i fabryka kiszek”.



    W zachowanych pamiątkach dziadka odnalazłam księgę przychodów z czynszu najmu. Widnieje na niej napis tłoczony srebrnymi literami „Antoni Kuliński Gostyń ul. Leszeńska nr 278 >> Skład Mięsa i Fabryka Kiszek<<”.


Należałoby przypuszczać, że była to pierwotna nazwa ulicy zmieniona później na ul. Św. Ducha, a następnie na
 ul. 1 Maja.  

Antoni Kuliński zmarł 20 października 1929 roku.


    Dziadkowie Kulińscy doczekali się trzech córek i dwóch synów. Jedna z córek Maria wyszła za mąż za profesora Gostyńskiego Gimnazjum – Rybskiego, wykładowcę łaciny i greki również w czasach powojennych. Druga córka Franciszka wyszła za mąż za budowlańca Kostańskiego i dostała w prezencie ślubnym Fabrykę Wyrobów Drzewnych wraz z willą i ogrodem. Fabryka ta otrzymała nazwę „Fagopin” pochodzącą od pierwszych sylab łacińskich nazw drzew: fagus (buk) i pinus (sosna). W wyniku ustawy nacjonalizacyjnej z 1946 roku fabryka została przejęta na Skarb Państwa i przemianowana na „Deksolit” i do dnia dzisiejszego mieści się w Gostyniu przy ul. Nowe Wrota. Trzecia córka Stanisława wyszła za mąż za drogerzystę z Leszna – Horowskiego. Syn Roman nie założył rodziny i zmarł w bardzo młodym wieku. Natomiast syn Stefan, mój ojciec, oficer Wojska Polskiego, z zawodu bankowiec, ożenił się z Marią z domu Guderską absolwentką Seminarium Nauczycielskiego w Lesznie. Po śmierci Antoniego i Józefy Kulińskich cały majątek odziedziczył mój ojciec Stefan, który prowadził interes rodzinny do wybuchu II Wojny Światowej, kiedy to powołano go do wojska. Podczas działań wojennych dostał się do niewoli w Wordenbergu (obecnie Dobiegniewo). Na czas wojny majątek przejęli Niemcy.



    W tym czasie mama, siostra i ja zostałyśmy wywiezione na teren III Rzeszy. Po zakończeniu wojny powróciłyśmy do Gostynia i tu spotkałyśmy się z ojcem, który odbudował rodzinny interes i nadal prowadził rzeźnictwo.

  
Maria Kulińska - Pentoś

Comments