Audiophile Music Server Master inspirowany jest prostymi konstrukcjami NAD

W takim komputerze osobistym, który dedykowny jest na potrzeby odtwarzania muzyki, ograniczane są zbędne funkcje, To było kiedyś stosowane w legendarnej serii produktów NAD. Inspiracją nie jest jednak np przetwornik DAC 2 ze współczesnej oferty NAD. Chodzi o tradycje w nawiązaniu do najsłynniejszego wzmacniacza tej firmy, który został zaprojektowany przez norweskiego inżyniera Bjoerna Erika Edvardsena.



NAD Electronics ((ang.) New Acoustic Dimension, nowy wymiar akustyczny) to przedsiębiorstwo założone w Wielkiej Brytanii, a obecnie jest w Kanadzie.

Tworzący tą firmę ludzie pragnęli powrócić do źródła, rzeczywistego dźwięku ukrytego za gałkami, wymyślnymi i kosztownymi panelami przednimi. Klasycznym tego przykładem jest wersja integrowanego wzmaczniacza 302, który widać na zdjęciu poniżej


Opisy w Internecie dają dobry obraz
powstania tej firmy:

Założyciele NAD kierowali się pasją osiągnięcia dźwięku oraz do przedarcia się przez marketingowe obostrzenia prowadzące do zwycięstwa formy nad treścią, które dotknęły przemysł audio w tamtym czasie. Zapragnęli dać klientom to, czego wraz z nimi szukali, nie to, co było im do tej pory sprzedawane.

Ich "ś
wiat audio" stworzyli odbiorcy z lat pięćdziesiątych, którzy poszukiwali czegoś więcej niż radia i fonografy z masowej sprzedaży, przeszukiwali rynek i składali nieporęczne systemy najlepiej jak potrafili.

Część z nich weszła do przemysłu, by stworzyć to, czego nie znajdywali. Z czasem nastała "Rockowa rewolucja" lat sześćdziesiątych, stąd zainteresowanie dobrym sprzętem stało się tak oczywiste, że główni rozgrywający przemysłu elektronicznego ruszyli aby zebrać żniwo tam, gdzie pionierzy audio stworzyli podwaliny. Wnieśli ze sobą wielkie fundusze, zawiłość i utrudnienia.
Marketing sprzętu audio nagle zaczął przypominać stek smażony na dużym ogniu, skwierczący i zbyt twardy do przełknięcia.

Ten nowy trend z prostotą za wyższą cenę utrzymuje się w NAD. Jeszcze całkiem niedawno ich wolnostojący przetwornik AD/DA 16 bity i 44.1 kHz
oferowany był na rynku za aż 300 dolarów. Nowsza wersja z 24bit/96 kHz oferowana jest już tylko za 199 dolarów. W opisie jest to motywowane:


DAC 2 jest bezprzewodowym przetwornikiem C/A USB, który zapewnia muzyce z komputera dźwięk w jakości hi-fi.  To proste rozwiązanie pozwala odtwarzać muzykę zapisaną w komputerze oraz tą przesyłaną do komputera, a wszystko z wykorzystaniem zaawansowanego systemu hi-fi NAD. Po podłączeniu dwuczęściowego zestawu DAC 2 można rozkoszować się dźwiękiem z komputera, wliczając w to bezstratne pliki muzyczne 24/96. Prezentowane urządzenie wykorzystuje podzespoły klasy premium, m.in. wzmacniacze operacyjne Burr-Brown i przetworniki C/A Delta-Sigma 24/192 z wyselekcjonowanymi pasywnymi komponentami.

DAC 2 zapewnia dostęp do ulubionych cyfrowych utworów, radia internetowego, a także serwisów w chmurze, takich jak Spotify, Pandora, Last.fm i Slacker. Ponadto urządzenie staje się kartą dźwiękową dla komputera i dzięki obsłudze rozdzielczości 24 bity/96 kHz pozwala cyfrowo przesyłać m.in. Studio Quality HD Audio wprost do systemu hi-fi. Funkcjonalność zwiększają aplikacje dostępne na smartfony i umożliwiające zdalnie sterować komputerem PC oraz Mac. Nie ma potrzeby korzystania z sieci Wi-Fi, aby w pełni cieszyć się komputerowym dźwiękiem.


W tym opisie jest wiele racji, ale w tej cenie można kupić bardziej zaawansowane produkty, chociaż większośc z nich nie ma jak NAD niezależnego zasilania, które jest istotnym atutem.



Lepsze możliwości zapewnia PC z programem AIMP
w trybie 32 bit/192 kHz i tradycyjny zestaw Hi-Fi

W takim zestawie dobrym wyborem może być starszy wzmaczniacz NAD według konstrukcji
Edvardsena, chociaż ich cena jest dość wysoka na ryku wtórnym.

Otwarta struktura PC powoduje, że ciekawa ofertą od NAD dla zgrywających winyl na twardy dysk jest np przedwzmacniacz gramofonowy PP2e. W odróżnieniu od tanich rozwiązań nie jest podłączany i zasilany przez USB.


Taki przedwzmacniacz można zainstalować w PC z bezpośrednim podłączeniem analogowym do procesora dźwięku przez wejście CD in.
Ta atrakcyjna cenowo oferta NAD (169 $) pozwala korzystać z wkładek Moving Magnet oraz MovingCoil.

Wikipedia podaje w temacie wkładek gramofonowych
  • elektromagnetyczne – magnes poruszany względem cewki (MM – Moving Magnet), o napięciu sygnału wyjściowego rzędu 2 - 8 mV; wkładki tego typu wymagają użycia przedwzmacniacza z korekcją RIAA
  • magnetoelektryczne – cewka poruszana względem magnesu (MC – Moving Coil), generujące sygnał w zakresie 0,1 - 2mV.

Ta informacja w Wikipedii wymaga uściślenia. Korekcja RIAA konieczna jest w obu przypadkach. MC potrzebuje dodatkowego wzmocnienia sygnału do poziomu jak w MM i tym samym korzysta z dwóch wzmacniaczy. W droższych rozwiązaniach dla wzmocnienia sygnału z MC stosowane jest często pasywna metoda z transforatorem

Rozwiązanie NAD dobrze sobie z tym radzi w atrakcyjnym przedziale cenowym. Funkcja tego urządzenia została opisana w ofercie internetowej sklepu RMS, ale PP2 nie jest już tam dostępny.

Przedwzmacniacz gramofonowy służy do wzmacniania sygnału płynącego wprost z gramofonu. Następnie z przedwzmacniacza gramofonowego sygnał przesyłany jest do wzmacniacza stereo. Istotą wyboru przedwzmacniacza jest dopasowanie go do wkładki gramofonowej pod względem parametrów elektrycznych i typu wkładki.

Pierwszym parametrem ustalającym zgodność między wkładką gramofonową a przedwzmacniaczem jest oznaczenie MM(MI) lub MC. Innymi słowy, do wkładek gramofonowych MM dobieramy przedwzmacniacze typu MM, do wkładek gramofonowych MC dobieramy przedwzmacniacze typu MC. Ponadto, istnieją przedwzmacniacze z możliwością obsługi obu wkładek – zazwyczaj wyposażone są w manualny przełącznik MM/MC.

Na rynku pojawił się również przedwzmacniacz PP3, który z większa ilościa funkcji NAD zaoferował taniej. Oficjalna nazwa tego urządzenia to Digital Phono Preamplifier PP-3.


W PC to rozszerzenie funkcje jest mniej przydatne. Lepiej jest wyeliminować jeden przełącznik, a "line in" w razie potrzeby podłączyć bezpośrednio do procesora dźwięku.

PP3 ma chyba także bliżej nieokreślony DAC z wyjściem USB we frotowym panelu. Opisy w wielu miejscach nie podają żadnych danych dot. USB, jak np w serwisie Audiofil.pl

Zasilanie ma także wyższe napięcie od tego w PP2, czyli najprawdopodobniej jest wspólne dla podzespołów analogowych i cyfrowych. To najbardziej przemawia na korzyśc PP2.

We wspomnianym na wstępie legendarnym wzmacniaczu NAD 302 można podłączyć tylko sygnał z gramofonu z wkładką MM. Ten wzmacniacz ma również dość ograniczoną moc, która może nie wystarczać dla wysterowanie głośników z zaawansowanymi konstrukcjami.


Ciekawą alternatywą dla podłączenie między PC i głośnikami jest nowy model wzmacniacz mocy NAD C 275BEE. Jest w absolutnie inny przedziale cenowym, ale reprezentuje zupełnie inną klasę sprzętu dla optymalnego wysterowania głośników.
Producent podaje w opisie:

Wiele zastosowanych w C 275BEE rozwiązań pochodzi z niezwykle cenionego wzmacniacza M3 z serii Masters. W stopniu wyjściowym wykorzystano innowacyjny i opatentowany układ Distortion Cancelling Circuit, a starannie zaprojektowany obwód drukowany redukuje zniekształcenia i szum do niespotykanego poziomu. Te wszystkie usprawnienia zapewniają poprawę brzmienia, którą trzeba usłyszeć, aby ją docenić.

150 W to potężna moc do wykorzystania w domu, ale konieczna wtedy, kiedy ktoś lub słuchać muzyki głośno, ale jednocześnie mieć pewność, że dźwięk pozostanie czysty. C 275BEE wyposażony jest w obwód NAD ATOLogic oraz zastrzeżoną technologię PowerDrive, dzięki której urządzenie może dostarczyć maksymalną wydajność niemal bez względu na warunki, w których pracuje i z jakimi kolumnami współpracuje.

Zastanawijące jest tylko nawiązanie w opisie do wzmacniacza M3, którego konstrukcję trudno jest nazwać prostą, gdy przestają w nich obowiązywać zasady prawa Ohma.

 

W magazynie Audio o NAD M3 moża przeczytać m.in.

Zarówno na 8 omach, jak i na 4 omach M3 oddaje maksymalnie 200 W - to jednak sytuacja typowa we wzmacniaczach NAD-a, wcale nie świadcząca o słabości zasilacza, ale o działaniu specjalnych układów pozwalających wycisnąć z niego maksimum w każdych warunkach obciążenia

@ http://audio.com.pl/testy/stereo/wzmacniacze-stereo/828-nad-m3




Bardziej proste rozwiązanie dla wzmacniacza mocy oferowano w NAD 200, który był flagowym modelem w 1975 roku, czyli ponad dekadę przed konstrukcjami
Edvardsena. Można było nawet zamówić do tego 24 kilogramowego wzmacniacza o mocy jedynie 2 x 100W / 8Ω stylowe rączki, które bardzo ułatwiały jego transport. Stereofoniczne wejście mikrofonowe z jack 1/4 cala oraz system Dolby z możliwością pełnej kalibracji były z myślą o magnetofonach szpulowych.


Te raczki i cała konstrukcja była bezwzględnie odpowiedzią na ówczesną ofertę  Marantz. Widać to także na zdjęciu z NAD 60, który ma drewnianą obudowę używaną we wzmacniaczach najwyższej klasy w ofercie Martanz.



Audiophile Music Server jest dla pasjonatów indywidualnego polepszenia jakości odtwarzania muzyki w domowym zaciszu, co ma długie tradycje.

Wspomniane rączki do sprzętu Hi-Fi umożliwiały montaż w studyjnych stelażach ze standardem 19", z których korzystano również w domach. Z myślą o użytkownikach z takim studyjnym podejściem do fukcjonalności sprzętu w domu jest teraz oferta MASTER. Natomiast zalety drewnianej obudowy sprawdza się w ofercie MAESTRO i jest ona na zamówienie.

Comments